Zamknij oczy i poczuj zapach włoskiej pełnej szczęścia nocy. Usiądź razem ze mną pod tym starym drzewem i spójrz w gwiazdy. Czy już coś widzisz ?

Franciszkańska noc
Widzę ubogiego nocą, wśród swych sióstr gwiazd.
Brązowy, stary materiał habitu pochłania światło księżycowego brata.
Tylko stare drzewo, pod którym usiadł, jest świadkiem łez,
które strumieniami spływają po policzkach biedaczyny.
O cudowne siostry gwiazdy,
czy wasz blask nie wystarcza,
bym mógł być wdzięczny Bogu za wasze piękno?
Bracie mój księżycu,
czy twoje światło nie przenika moich łez,
abym mógł za to wielbić Boga?
Bracie wietrze,
czy nie jesteś wystarczająco ciepły,
bym mógł dziękować za tę chwilę twojej obecności
w tej godzinie uwielbienia?
Boże mój –
wszystko, co stworzone na niebie i ziemi, Ciebie uwielbia,
a Twój mały biedaczyna
jest świadkiem tej dziękczynnej nocnej pieśni.
Widzę ubogiego.
Człowieka, który stał się biedakiem,
aby posiąść skarb królewskiej obietnicy.
Widzę, jak obietnica skarbu
wypełnia się częściowo
w tę gwieździstą włoską noc.
Widzę, jak łzy biedaczyny wołają:
„Szczęśliwy człowiek, który ufa Panu”.
Wśród nocnej pieśni ciszy
widzę, jak niebo styka się z ziemią.
Widzę pełnię człowieka
w jego stworzeniu i powołaniu.
Widzę dziurawy habit, bose stopy,
znaki oddania na dłoniach
i szczęście, którego nie znajdę nigdzie indziej,
jak tylko w Bogu.
Usiądę obok
i dodam swoją jedną małą łzę
do tej pieśni uwielbienia.
Spoglądam w niebo już dostrzegam, już słyszę,
jak niebo woła swoją ciszą:
„Chwała na wysokości Bogu”.
Jedna mała łza skarb w niebie.
Kiedy uwielbiam Boga, patrząc w gwiazdy,
w księżyc i w słońce,
kiedy zachwycam się mokrą trawą
i ciepłym deszczem
śpiewam Bogu pieśń uwielbienia.
Wtedy rodzi się pokój
i harmonia,
które Bóg daje nam w darze.
Paulina Zawiślak
z cyklu „Oratorium Poczucia Sensu”
©Przezroczysta
Wszelkie prawa zastrzeżone. Udostępnianie możliwe wyłącznie z podaniem autora i źródła.
Źródła
Biblia – Ewangelia według św. Łukasza 2,14
Zdjęcie ilustracyjne: Pexels



